Fandom

Pora na Przygodę! Wiki

Komentarze5

Moje pierwsze opowiadanie

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Witam chciałbym sie podzielić moim pierwszym opowiadaniem Pora na przygode w skrócie , to jest krótka opowieść jednej z wymyślonych przygód, o porwanej Królewnie Hod Dog

Robiłem to na szybko , nie oriętuje sie w stylistyce , ale ją poprawię jak coś źle będzie proszę o krytykę.


Jake, Jake ! ,wstawaj – Powtarzał Finn - Co jest młody ?,wiesz śniło mi się , że zostałem prezydentem Pączkowej Krainy - Nie ma na to czasu - zaprotestował Finn – Królewna Hod Dog zniknęła ,strażnicy widzieli jak Lodowy Król nagle pojawił się i ją porwał. - Czemu od razu nie mówiłeś w drogę , tylko… - Co ? - Gdzie są twoje spodnie Finn ? - Hehe Długa Historia – Zakłopotany Finn podrapał się po głowie - Zaraz wracam -dodał

• Po założeniu spodni, Finn i Jake poszli od razu do zamku Lodowego Króla

- Lodowy Królu ! Lodowy Królu ! – powtórzył za chłopcem Jake


- Patrz coś się rusza pod uszkiem , a nie to tylko Gienio – machną ręką Finn


KŁA! – potwierdził Gienio


Jake podniósł uszy po czym oznajmił– Chyba słyszę jak Lodowy Król …. I w tym momencie :


-Gienio jestem już , co tu się dzieje !? Co wy tu robicie ? – Zrzucił na ziemię torbę, którą trzymał po czym dodał - Mówcie zanim zamienię was w sople lodu. Finn odskoczył z zaciśniętymi pięściami

– To ty lepiej powiedz gdzie jest Królewna Hot  Dog - Tylko nie kręć –dodał Jake podnosząc wargę , a palcem wskazując na Króla - Jaką królewnę? Cały dzień mnie nie było , byłem na zlocie czarodziejów a co ? Gienio wam nie mówił… A na tak, zapomniałem mu powiedzieć heheh wybacz mi Gieniu.


Lodowy Król cały czas głaskał się po brodzie , po czym idiotycznie się uśmiechną . Finn zaczął głośno myśleć - hmm… zagroda Królewny jest nie daleko Cukierkowego drzewa , może tam powinniśmy zacząć poszukiwania. Jestem tuż na tobą – odparł ochoczo Jake

• Po chwili byli już nad polaną , polana nie była duża , kilka pagórków z jednego było widać wielkie drzewo w , którym mieszkali Finn i Jake ,a na jednym pagórku znajdowało się Cukierkowe drzewo za nim długie i gęste zarośla , a jakieś dwa metry przed nim, ognisko i ślady stup.

- I co teraz –zapytał Jake - Daj mi chwile żeby pomyśleć Jake podszedł do śladów stóp gdy nagle wpadł na pomysł. - Wiem - Kiedy to powiedział przystawił nos do ziemi i zaczął węszyć . - Tak! Szukaj! – Zachęcał go Finn - Ślady kończą się w tych zaroślach , musimy się przez nie przedostać - Pozwól , że ja się tym zajmę. Finn wziął do ręki swój miecz , który trzymał w plecaku , zamachną się i zaczął ścinać jedną zarośl za drugą. Jake szedł za nim gdyby jeszcze udało mu się coś wywęszyć , po jakiś dwudziestu krokach Finn nagle stanął. - Czemu się zatrzymaliśmy ? – Zapytał pies - Cii nie słyszysz – powiedział szeptem - To chyba dobiega stamtąd.

• Głos dobiegał z końca zarośli za, którym znajdowała się grota. Kiedy Finn i Jake weszli do groty ujrzeli jak królewna Hod Dog siedzi zamknięta w celi , a jakaś okrągła istota , ubrana na niebiesko , z tekturową koroną oraz doklejoną niedbale brodą mówiła :

- HaHA teraz mój plan na pewno wypali , oczywiście jeśli Lodowy Król dostanie to na co zasłużył.


- Nie tak szybko – Krzykną chłopiec - Jesteście wreszcie myślałam , że nikt mnie tu nie znajdzie – Powiedziała z wielką ulgą zadowolona Królewna .


– Nic się nie bój się zaraz Jake cię uwolni , a ja zajmę się porywaczem – Kiedy to skończył od razu rzucił się na porywacza , porywacz chciał uciec lecz Finn złapał go jedynie za niebieski płaszcz. - Już go mam – powiedział siłując się z porywaczem , kiedy nagle tkanina zaczęła się pruć , wystraszony porywacz rzucił zasłonę dymną i rozpłyną się jak mgła. Finn znalazł tylko sztuczna brodę i kawałek tkaniny. - Nic ci nie jest młody? - Powiedział jego towarzysz – dodając - mnie mogłem rozerwać krat były zbyt silne wiec nie mogłem ci pomóc. - Nic nie szkodzi - odparł chłopiec


- Finn dziękuje ci za znalezienie i uwolnienie mnie , oczywiście tobie też dziękuje Jake – powiedziała zadowolona Królewna , czy możemy już iść?


- Tak zaraz idziemy, to koniec młody idziemy już – powiedział Jake wydłużając swoje nogi a zarazem powiększając resztę swojego ciała.


- Tak chyba masz racje , chyba masz racje...

Więcej w Fandom

Losowa wiki