Fandom

Pora na Przygodę! Wiki

Komentarz1

Adventure Time x Fairy Tail - czyli epicki crossover. Prolog

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Krótka przedmowa. Hej wam wszystkim, czytelnicy i ludzie którzy po przeczytaniu pierwszej linijki odmówią sobie :P. mam nadzieje że chociaż kilka osóbek to przeczyta, dziękuję, życzę miłego czytanka ^^.

PS: W tym prologu jest mało powiedziane, ale wkrótce wyszystko się wyjaśni


Adventure Time – Fairy Tail

Prolog

Rok 791, królestwo Fiore, miasto Magnolia, gildia Fairy Tail. Wszyscy od zawsze byli przyzwyczajeni że jak nie w gildii to w mieście albo kraju cos się dzieje, niestety tym razem było inaczej od dawna nikogo nie było w gildii gdyz od trzech tygodni nic się nie działo, nikt nie grodził zniszczeniem miasta, żadnych śladów smoków, od dawna nie naraziła się żadna, nawet mroczna gildia, nie pojawiali się bandyci, przemytnicy nawet mroczni magowie. O dziwo nawet potwory się nie pokazywały, a co najgorsze od bardzo dawna nikt nie natrafił na ślady Zerefa. Orion od dawna nie był tak znudzony, była godzina piąta, więc uznał że głupio by było gdyby poszedł o tak wczesnej godzinie po kogoś z drużyny, a Kage jest na misji co skreśla go z listy osób z którymi nigdy się nie nudzi. Jego jedyną rozrywką było przechadzanie się po cichym mieście. Morska chłodna bryza niosła się w stronę maga, chłopak spojrzał na niebo które było jeszcze poczerwienione od wschodzącego słońca, a na niebie wznosiły się podświetlone przez słońce chmurki. To było piękne, ale nie dla Oriona, kochał on spokój, ale kiedy jeszcze należał do Sea Wing, teraz jest magiem z Fairy Tail i zdążył się już przyzwyczaić do ciągłych szaleństw, co na szczęście nie było trudne w tej gildii. Kiedy wrócił do gildii, z resztą jak się spodziewał, nikogo nie było. Mag zaklął w myślach „Lando!!! Czemu należysz do gildii położonej na drugim końcu królestwa” i zaśmiał się cicho, gdyż wpadł mu do głowy pewien pomysł, zaświecił na niebiesko i przybrał postać orła, który wleciał przez niewielka dziurę na strych, gdzie siedziały inne orły. Ptak zaświecił na niebiesko i znów zmienił się w człowieka, podszedł do biurka, wziął pióro i zaczął pisać list „Drogi Lando…. Dlaczego należysz do gildii która znajduje się taki kawał drogi od mojej. Twój brat i przyjaciel Orion” po napisaniu listu zagwizdał, a na komendę przyleciał piękny złoty orzeł

-Do Lando-powiedział, orzeł kiwnął główką, wrzasnął i wyleciał. Mag przez chwilę zastanawiał reakcji brata i dostał napadu głupawki, po chwili się opanował i wymyślił sobie rozrywkę, skoro potrafi otworzyć anime, portal do Edolasu to powinien być w stanie otworzyć portal do innego świata, kiedyś mu to bardzo pomogło

-No dobra!- nakręcił się Orion i zaczął otwierać małe animy, po godzinie w powietrzu znajdowało się co najmniej pięćdziesiąt małych portali wyglądem przypominających fioletowe, lewitujące talerze. Chłopak nagle machnął ręką i wszystkie portale zniknęły, machnął ręką w ten sam sposób i pojawiły się następne animy, ale tym razem były dwie. Mag westchnął i zaczął się zastanawiać Czemy to nie działa tak samo w obie strony, macha ręką i zamyka się z pięćdziesiąt, znów macha i otwiera się około pięćdziesięciu, kolejne przemyślenie z serii „Dlaczego?” jak pytanie dlaczego jednorożce wyginęły podobno ten kto zdobędzie róg jednorożca będzie szczęściarzem do końca życia… W tym momencie pomyślał o magii błękitnego orła i zdał sobie sprawę że to niebyły taki głupi pomysł.

-Skrzydło błękitnego orła – powiedział Orion a wiatr zaczął wiać w kierunku jego ręki, aż w końcu jego blizna zaświeciła na niebiesko a wraz nią wiatr wokół jego ręki, chłopak skupił się w sobie i jednocześnie użył magii Błękitnego orła i otworzył portal.

-Co to do jasnego ciastka jest?! – krzyknął chłopak oglądając stworzony portal, miał wrażenie że serce mu wyskoczy, nie miał pojęcia co z tym zrobić, był przerażony, miał pustkę w głowie (co strategom nie powinno się zdarzać). Gdy już trochę się opanował z podziwem oglądał swoje arcydzieło, czyli wielki portal wyglądający jak różowy latający gigantyczny placek. Chłopak był podekscytowany miał szeroko otwarte oczy i szeroko rozdziawione usta, cały szczęśliwy że odkrył sposób na otwarcie portalu do innego wymiaru, oprócz edolasu, ale miał wątpliwości co do bezpieczeństwa, „Co jeśli portal został otwarty przez przypadek” przemknęło mu przez myśl, następnie odrzucił ją i zamknął portal. Spojrzał na swoją rękę i znów zebrał magię wiatru wokół ręki, wiatr i blizna zaświeciły na niebiesko

-Specjalna technika Błękitnego Orła! Nieznany Świat! – portal ponownie się otworzył, taki sam jak wcześniej, a chłopak przez chwile zastanowił się nad nazwą i uznał że jest idealna. Jego kolejnym problemem było to że nic nie wiedział o wymiarze do którego stworzył portal, o animie powiedział mu Mistrz Wings, wiedział ze sam nie może tam wejść, nie zostawi swojej drużyny, jego jedyną nadzieją było wsadzenie tam kogoś, ale nie mógł wymyśleć kogo tam wsadzić. Po godzinie drzwi gildii otworzyły się a przez nie weszli Raffael i Rage.

-Są jakieś zadania, strasznie nas korci aby się rozerwać, ale nie mamy pomysłów, Orion są jakieś misje? – spytał się Raffael, niebieskooki blond włosy smoczy zabójca wody, pseudonim „Strażnik mórz”

-A może ty masz dla nas jakieś zadanie, Orion?- dodał Rage. Rage to żółty Exceed, który potrafi korzystać z magii wody, a dokładniej z wariantu magii tworzenia, jego ciało jest pokryte niebieskimi, magicznymi tatuażami, które pozwalają mu korzystać z maggi zostały zrobione przez szamanów,  przygarnęli exceeda gdy był bardzo mały, wykonywał dla nich misje, które nie zawsze podobały się miejscowym mrocznym gildiom, stąd jego pseudonim „Szamańskie ścierwo”

-Co powiecie na miesiąc w innym wymiarze – spytał niepewnie Orion, ale zgodnie z jego oczekiwaniami Raff i Rage byli przeszczęśliwi, szczerze się im nie dziwił, sam by tam wskoczył , niestety wiedział że nie zostawi niezwykle masakrycznej drużyny na cały miesiąc, lecz cieszył się ze szczęścia Raffa i Rage’a. Chłopak i jego przyjaciel patrzyli na Oriona z błyskiem w oku.

-PEWNIE!!!!- krzyknęli do Oriona, na co mag uśmiechnął się, a czapka lotnika prawie spadła mu z głowy, magowie wody przewidywali co powie Orion

-Więc idźcie się spakować, a ja pójdę po zgodę Mistrza… – zanim Orion skończył zdanie Raff i Rage wybiegli z gildii jakby byli wystrzeleni z procy, zostawiając Oriona samego z końcem zdania, które miało brzmieć „Weźcie tylko ciuchy na zmianę, kartki, tusz i pióro a jedzenie to wy tam raczej znajdziecie”, chłopak westchnął, poprawił czapkę i udał się do mistrza. Gdy Raff i Rage znaleźli się w domu przez chwilę się zastanawiali co wziąć ze sobą na wielką wyprawę do TIW (Tajemniczego Innego Wymiaru), aż nagle odezwał się Rage.

-Weźmy rzeczy bez których nie moglibyśmy żyć – Raff przez chwilę zastanawiał się nad wypowiedzią Rage’a ale wiedział ze jest mądra i zaczął zbierać TBNMŻ (To Bez Czego Nie Można Żyć) czyli: kibelek, wode, krzemienie, talerze, miski, kubki, śpiwory, poduszki, koce, szyby, obrazki i całą górę do niczego nie potrzebnych rzeczy. Gdy przyjaciele się już spakowali (cztery plecaki i 4 torby) wyruszyli z powrotem do gildii. Kiedy już tam byli, Orion, już na nich czekał i załamał się patrząc na pękające w szwach torby i plecaki.

-Dlatego powinniście czekać aż dokończę, wystarcza ubrania na zmianę, kartki i pióra. Na szczęście się przygotowałem, Raff trzymaj- siedemnastolatek wziął kurtkę i śmieszną, białą czapkę z uszkami, która od razu nałożył bo strasznie mu się podobała.

-Fajna, to gdzie ten portal?- spytał Rage podziwiając czapkę przyjaciela, na to Orion ruchem głowy wskazał strych, co było jednoznaczne z tym że nikt  gildii o tym nie wie. Kiedy wszyscy już byli na strychu Orion ponownie użył swej hardcorowej techniki

-Specjalna technika Błękitnego Orła! Nieznany Świat! – portal znów się otworzył, ale Raffael i Rage jeszcze długo byli zapatrzeni w Oriona, gdy już się ogarnęli odetchnęli kilka razy głęboko. Gdy już mieli wchodzić Orion ich powstrzymał

-Wiecie że możecie stracić magie, pamięć i wygląd? – Raff i Rage patrzyli wkurzeni na Oriona

-Teraz nam to mówisz?! – ale spojrzeli na lekko zmieszanego, śmiejącego się Oriona i sami zaczęli się śmiać

-Co tam poradzimy sobie- pokrzepił przyjaciela Raff . Przyjaciele pożegnali się z Orionem i stanęli przed portalem odetchnęli głęboko

-Jeszcze jakieś niespodzianki- dopytywał się Rage, ale Orion zaprzeczył i uśmiechnął się, Magowie wody weszli do portalu, ale w środku doszedł ich głos Oriona

-POWODZENIA CHŁOPAKI!!!.- Od razu zrobiło im się raźniej i dziarsko szli przez różowy tunel, nagle coś się stało, przyjaciele zostali rozdzieleni, trafili w różne miejsca, a po drodze czuli się dziwnie, czuli ze coś się zmienia. Dla Rage’a nagle zrobiło się cicho, ciemno i ciepło, ale po kilku minutach głośno, jasno i zimno. Nie lepszy los spotka Raffa, obudził się goły a jedyne ciepło dawała mu czapka od Oriona, próbował zawołać Rege’a ale z jego gardła nie wydobył się krzyk tylko płacz, próbował wstać, ale nic to nie dało, był za słaby, ale po całym dniu płaczu ktoś się pojawił, były to dwie osoby, nawet nie osoby, a dwa żółte, gadające, chodzące na dwóch nogach psy, te psy wychowały go jak własnego syna

Więcej w Fandom

Losowa wiki